W dniach , 9-10 czerwca w Katowicach, odbyły się Indywidualne Mistrzostwa Polski Młodzików w Szpadzie Kobiet i Mężczyzn. PTG Sokół 1893 Mielec był jak zwykle licznie reprezentowany przez naszych zawodników.
Jako pierwsi do walk stanęli chłopcy. Świetnie spisał się Michał Mróz, który w swojej grupie nie przegrał ani jednej walki i po pierwszej fazie został sklasyfikowany na bardzo dobrym, 9 miejscu. Nieco niżej uplasowali się Dawid madura(19)i Stanisław Dziura (20), oraz Dominik Kwaśnik (34). Walki pucharowe naszych reprezentantów przebiegały ze zmiennym szczęściem. Swoją pierwszą pucharową walkę przegrał, najmłodszy stażem, Szymon Drozdowski zajmując ostatecznie 86 miejsce. Dominik Kwaśnik przegrał niestety walkę o wejście do najlepszej 32-ki turnieju plasując się w klasyfikacji generalnej na 42 pozycji. Po trudnych lecz ambitnych walkach o finałową 16-tkę, odpadli Michał Mróz oraz Dawid Madura zajmując bardzo dobre 18 i 24 miejsce. Walkę kontynuował nasz ostatni reprezentant Stanisław Dziura, który dotarł aż do półfinału. Niestety w walce o finał uległ późniejszemu zwycięzcy turnieju i zajął rewelacyjne, trzecie miejsce.
Drugi dzień zawodów dostarczył mnóstwo emocji. Turniej drużynowy nasi zawodnicy zaczęli od drugiej tury , bowiem z pierwszego spotkania byli zwolnieni. Mecz o ósemkę z zespołem Parafialnego Klubu Sportowego Milenium Skawina potraktowali jako rozgrzewkę. Spotkanie zakończyło się wynikiem 36 -16. Na drodze do strefy medalowej stanął mielczanom zespół
z Rybnika z mistrzem Polski w składzie. Podjąłem decyzję – mówi trener brązowego medalisty, że mecz będzie kończył Dawid, a nie Stanisław. Jak była to słuszna decyzja pokazał ostatni pojedynek.. Objęliśmy prowadzenie już w drugiej walce i utrzymywaliśmy go do ostatniego pojedynku. W dziewiątej walce najlepszy zawodnik turnieju indywidualnego odrobił zaledwie jedno trafienie i wygraliśmy 36 – 31. Na sąsiedniej planszy znakomicie walczył „czarny koń” turnieju zespół KKS Kraków. Do meczu z nim przystępowaliśmy z pewną obawą – dwa lata temu właśnie z nimi w tych samych składach przegraliśmy- a stawką był co najmniej srebrny medal. Już w pierwszej walce objęliśmy prowadzenie. Ku zaskoczeniu wszystkich już w drugiej walce dokonałem zmiany a wprowadzony Dominik Kwaśnik sprawił się znakomicie nie oddając prowadzenia. Zmiana powrotna i do końca utrzymywaliśmy korzystny wynik by zakończyć spotkanie wynikiem 26 – 36. Mieliśmy już srebrny medal. W finale mieliśmy się zmierzyć z murowanym faworytem rozstawionym z nr 1 zespołem Piasta Gliwice w składzie którego był drugi brązowy medalista i dwóch zawodników z czoła pierwszej dziesiątki. I ta pewność zgubiła rywali. Już w drugiej walce objęliśmy prowadzenie którego nie oddaliśmy do końca. W pewnym momencie prowadziliśmy 10 trafieniami. Mecz zakończył sie wynikiem 36 – 33 był największą sensacją tych zawodów. Mielecki zespół znakomicie uzupełnił Dominik Kwaśnik – walczył również w finale. Trudno nie wspomnieć o roli trenera, który znakomicie wykorzystywał swoich zawodników dokonując udanych zmian, ustawień kolejności walk, wykorzystywał czas walki do realizacji wyznaczonego celu.
Jesteśmy bardzo dumni z naszych zawodników. Rodzice i koledzy zgotowali złotym medalistom uroczyste powitanie. Gratulujemy i życzymy kolejnych sukcesów.






